24 lutego 2013

Mieszanie światła zastanego i światła z lampy błyskowej

Czy chcesz dowiedzieć się jak zrobić perfekcyjne zdjęcie z wykorzystaniem flesza? No to posłuchaj.



Jak dobrze rozumiesz mieszanie światła zastanego ze światłem lampy błyskowej? Prawdopodobnie po przeczytaniu tej krótkiej wskazówki na naszym blogu dojdziesz do wniosku, że ta technika jest tak naprawdę bardzo prosta. 

Uwielbiam fotografować przy świetle zastanym, nawet jeśli trzeba bardzo wcześnie wstać i marznąć w nocy w górach, jednak nie zawsze światło zastane wystarcza i czasami trzeba sięgnąć do torby po lampę błyskową i uruchomić swoją kreatywność z dodatkowym źródłem światła.

Po dość zimnej i krótkiej nocy w przepięknych górach w Norwegii trzeba było się trochę rozgrzać i rozruszać kości. Zobaczywszy tą wspaniałą szczelinę od razu zobaczyłam tu linie, przestrzeń i perspektywę. Brakowało mi tu tylko akcji. Nie zastanawiając się długo postanowiłam zrobić sobie portret. Jedną z piękniejszy rzeczy było to że słońce właśnie wschodziło i nie było jeszcze ostre, jednak problem polegał na tym że było za moimi plecami a ja nie miałam dużego pola manewru gdyż za mną była ogromna przepaść.

Jedynym rozwiązaniem w tym przypadku było użycie flesza. 


Ustawiłam więc aparat oraz lampę błyskową na statywie.

Ponieważ zależało mi na dużej perspektywie i szerokim kadrze zdecydowałam się na szeroki obiektyw. Z moim aparatem Canon EOS 7D i obiektywem EF 16-35 mm f/2.8L II USM ustawionym na ogniskową 20 mm zaplanowałam kompozycję. Ponieważ był to typowy kadr opisujący, więc wybór przysłony f/18 był tutaj oczywisty. Ustawiłam aparat na ręczny wybór ekspozycji (M) i wybrałam przesłonę f/18 po czym dokonałam pomiaru światła z nieba i aparat poinformował mnie, że prawidłowy czas naświetlania dla tej sceny dla światła zastanego wynosi 1/250 s. Po dokonaniu poprawnych ustawień w aparacie czyli f/18 i czas 1/250 s przy ISO 200 ustawiłam ponownie kompozycję.

Jednak bez użycia lampy błyskowej moja postać nie była by tak ładnie oświetlona i tak widoczna, gdyż światło padało dokładnie na moje plecy, w związku z tym zarejestrowałabym jedynie sylwetkę mojej postaci.

I tutaj przychodzi z pomocą lampa błyskowa. Ustawiłam lampę błyskową na tryb ręczny (jak zawsze) i siłę błysku 1/2 mocy, po czym zobaczyłam, że skala odległości na fleszu wskazała mi odległość 2 m jako prawidłową odległość flesza od fotografowanego obiektu i była to dokładnie taka odległość jaką potrzebowałam. Z nastawionym samowyzwalaczem na 10 sekund wcisnęłam spust migawki i szybko zajęłam pozycję do rozbiegu po czym wykonałam skok nad szczeliną.

I proszę bardzo, o to jedno z wielu zdjęć jakie powstało tamtego ranka.

Fotografuj z głębi serca! Fotografuj świadomie! A najważniejsze FOTOGRAFUJ!™ 

Więcej sekretów pracy z fleszem znajdziecie w naszym internetowym kursie “Lampa błyskowa bez tajemnic” dostępnym w naszej Szkole już tej wiosny!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz